środa, 9 lipca 2014

Rozdział 15- Romantyczne Sydney

Pod rozdziałem są dwie ważne informacje.

*2 dni później-Przylecieliśmy do Sydney.
Wylądowaliśmy po południu. 
Po 30 minutach jazdy z lotniska zaparkowaliśmy pod 4 gwiazdkowym hotelem. Weszliśmy do środka, Ronnie nas zameldował, a potem zaczęło się bitwa kto z kim w pokoju.
-ja chcę z Ally-krzyczał Daniel
-a ja z Ash- uparł się James
Wkońcu ustaliliśmy: Marta-Amanda, Luke-Jai, James-Ashley, Daniel-Ally, Ronnie-Mariam, a Beau sam.
Wszyscy rozeszli się do siebie. Ja, Am, James i Ashley mieszkaliśmy na parterze, Luke, Jai, Beau i reszta na 1 pientrze. 
Weszłyśmy do środka. Było ładnie, w odcieniach wanilii i beżu, łazienka, 2 łóżka, szafa i szafeczki. 
-biorę to -Am położyła się na łóżku po lewej stronie od drzwi i toalety, a ja na tym po prawej.
Nie kłóciłyśmy się, każda miała to co chciała, następnie trochę się rozpakowałyśmy i nie wiem na czym minęły nam 2 h.
Wieczorem poszliśmy na kolację, a potem bliźniacy zaprosili nas do siebie. Ich pokój różnił się od naszego. Wchodząc przez drzwi szło się przez korytarzyk w którym stała szafa i wchodziło się do pomieszczenia z dwoma oddzielnymi łóżkami, po lewej stronie od korytarza była łazienka, a na wprost balkonik.
-to nie fair wy macie balkon -oburzyła się Amanda 
-a wy macie okna-odpowiedział jej Luke.
-co robimy ?-spytałam
-może coś obejrzymy- zaproponowała Am
Chłopaki włączyli jakiś film w telewizji, usiedliśmy na łóżku i oglądaliśmy. 
-chodź tu -powiedział Luke przyciągając do siebie Kitty
Ja z Jaiem przenieśliśmy się na podłogę. Nikt nie oglądał filmu. Luke i Am przytuleni do siebie leżeli na łóżku i coś szeptali, ja na kolanach Jaia, który mnie obejmował. Byliśmy zajęci sobą, a nie telewizją.
Było już po północy gdy dostałam sms'a:

od: Jai <3 
"Idziemy ? :* "

odpisałam :
do: Jai <3
"Ok :*  Ale czy to bezpiecznie zostawiać sich samych ?!"

od: Jai <3
"nie przejmuj się nimi.... tylko mną bo zaraz cię stąd wyniose :*"

Spojrzeliśmy na siebie i po cichu wyszliśmy z pokoju. Chłopak tak jak pisał wziął mnie na ręce, zniósł po schodach i wyniósł na tyłu hotelu.
-Łał -powiedziałam -tu jest pięknie
Ogród z kwitnącymi cudownie kwiatami, oświetlonymi blaskiem pełni księżyca i mrugającymi miliardami gwiazd, w dodatku basen i fontanna/oczko wodne w którym odbijało się niebo.
-piękne miejsce dla ślicznej dziewczyny-powiedział szarmancko chłopak i przyciągnął mnie do siebie.
Popatrzyliśmy sobie w oczy, nasze ciała się stykały, Jai jeszcze bardziej zbliżył się do mnie i pocałował w szyje po czym zaczął zdejmować mi bolerko i koszulkę, ja rozbiłam to samo- włożyłam ręce pod jego t-shirt i zdjęłam mu go, przytuliłam się do jego torsu i przejechałam kilka razy palcami po mięśniach. Chłopak robił kilka kroków do przodu. Naglę straciliśmy grunt pod nogami i wpadliśmy do basenu.
-zrobiłeś to specjalnie -odgarnęłam włosy z twarzy. Chciałam wyjść z wody.
-nie obrażaj się -Jai znalazł się przy mnie i złapał mnie za rękę powstrzymując przed wyjściem- przepraszam-odgarnął mi kosmyk włosów 
Patrzyłam na niego z udawaną wściekłością, a po chwili powiedziałam:
-jesteś debilem-uśmiechnęłam się do niego i przeczesałam mu grzywkę.
Chłopak posadził mnie na brzegu basenu, oplotłam mu nogi dookoła tali.
-debilem ?-uśmiechnął się łobuzersko i przygryzł wargę
-moim debilem-powiedziałam przytulając się do niego. Podniósł mnie i zrobił obrut. Nasze czoła się stykały, krople wody spływały po ciałach. Liczył się tylko on.
Niestety nie mogliśmy wiecznie tak trwać, durni dziennikarze szukający sensacji ... Jai spojrzał w stronę hotelu. Błysk flesza.
-ku***-przeklął- musimy iść.
Wyszliśmy pośpiesznie z basenu, wzięliśmy swoje rzeczy i poszliśmy do hotelu.
*Amanda
Leżeliśmy na łóżku, gadaliśmy i śmialiśmy się.
-ciii słyszysz to ?-spytałam Luka
-czy to może być... ejjj to przecież...
-Marta i Jai-uśmiechnęliśmy się do siebie
-idziemy zobaczyć ? przy okazji pokaże ci balkon-zaproponował chłopak
-chcesz podglądać brata ?
-a ty koleżankę ? Nie raz to robiłem
-to na co jeszcze czekamy ?-spytałam wstając i ciągnąc chłopaka za ręke na balkon
-zaraz wpadną ... -zauważył Luke
-że co ?-spojrzałam na chłopaka pytająco
-do wody- zaśmiał się-zboczeniec 
-i kto to mówi-Brooks mnie objął i usiedliśmy na ziemi
Chwile patrzyliśmy na wyczyny przyjaciół, a potem wróciliśmy do pokoju. Luke zgasił światło. Pomieszczenie oświetlone było tylko przez blask księżyca zza okna. Było ok. 1 . Położyliśmy się na łóżku, w pewnym momencie chłopak mnie obijał, a następnie przyciągnął do siebie.  Leżeliśmy słuchając wspólnie muzyki i szepcząc. Zasnęłam w objęciach swojego księcia.
*Marta
Chłopak odprowadził mnie pod same drzwi pokoju. Obejmował, patrzył w oczy i nie miał zamiaru puścić.
-przepraszam-wyszeptał
-ciiii-położyłam mu palec na ustach-nie gniewam się, nie twoja wina, a pozatym było cudownie. dziękuje-przytuliłam go
-podobało się ?
-i to jeszcze jak .... z moim chłopakiem nie miałam nigdy czegoś takiego, on się wogle nie starał, a ty brak mi słów, najlepsze chwile w moim życiu, z najlepszym chłopakiem jakiego kiedykolwiek spotkałam-w jego oczach pojawił się błysk
-powtórzymy to ?-spytał z nadzieją 
-liczę na to-uśmiechnęłam się 
-dobranoc księżniczko-mrugnął do mnie. Robił to specjalnie. Wiedział, że nie lubię gdy się tak do mnie mówi.
-dobranoc książę-pocałowałam go w policzek i po cichu weszłam do pokoju. Amanda (chyba) spała. Przed chwilą się kąpałam, więc umyłam tylko zęby, przeczesałam włosy, przetarłam je ręcznikiem, przebrałam się w piżamę i położyłam. Przed zaśnięciem sprawdziłam telefon.
Dostałam 2 sms'y
1. od: Luke :D
"Am śpi. Przyniosłem ją do pokoju. Kluczyki w drzwiach ...
Widzieliśmy <3 Marta + Jai...... xD"
odpisałam:
"hahaha bardzo śmieszne xP Lukeanda <3 wiem, że zasnęła w twoich objęciach"
Luke :D "skąd wiesz ? zaczynam się bać..."
Marta: "nie jest trudno się domyślić...."

2. od: Jai <3
" <3 "
odp: 
" :* "
chwile później dostałam odp:
"plotkami się nie martw... liczysz się tylko ty
dobranoc Księżniczko :* "

___________________________________
WAŻNE !!!
1. W prawym górnym rogu (wersja komputerowa) jest ankieta:
"W jakie dni mam dodawać rozdziały ?" - zaznacz (tylko 1 odp)
2. http://best-fucking-friends.blogspot.com/2014/06/dziekuje-i-prosze.html

następny rozdział : Rozdział 16-sesja zdjęciowa
w następnym rozdziale:
-ty chyba żartujesz ?!!!
-i jak ?
-Proszę cię pomóż mi
-musisz iść ?
-obiecaj
-najpierw musisz to przymierzyć
-podoba się
-według rozkazów Pani 
-chodź
-jakie on ma świetne wyczucie czasu ..
-jeszcze koszule, krawaty i buty słońca
-księżniczko
-jestem zajęty
-ale bierzesz ją ?
-a z dziewczynami nie chcecie ?
-narzuć coś na siebie i chodź
-ratunku ludzie jestem porywana

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz