Nagle zakręciło mi się w głowie. Usiadłam na łóżku koleżanki, która przeżyła to samo co ja.
Teraz już nie pamiętałyśmy tego że wczoraj miałyśmy 14 lat. Było tak jakby nic dziwnego się nie wydarzyło. Jakby życie trwało dalej, a to był zwyczajny zawrót głowy.
-O bosz za dużo nutelli- powiedziała am
-redbulla i coli xd - opowiedziałm
-ok. nwm jak ty - ziewnęła am- ja idę spać
-ja też ale przed tym, się umyć
- hahaha ja też. Nie łap mnie za słówka :p
Wstałam i poszłam do siebie, umyłam się, ubrałam piżamkę i położyłam spać.
*Następnego dnia. Godz.- ok.14
Siedziałam na krześle przed lustrem, a jakieś dwie lub trzy osoby kręciły się wokół mnie. Malowały, czesały, układały włosy itp. To samo robili Kitty.
Byłyśmy przygotowane do próbnej sesji zdjęciowej. Gdy skończyli robić nam make-up, udałyśmy się do garderoby. Tam 15 min wybierałyśmy i dobierałyśmy stroje. Wybrałyśmy to :
Amanda:
Marta:
Tematem sesji było skate girl czy coś takiego. Kathe zaprowadziła nas na plan. Fotograf na początku proponował nam ustawienie, a potem same dobierałyśmy- wymyślałyśmy pozy. Skończyliśmy ok.16. Zmyli z nas makijaż, przebrałyśmy się w swoje ciuchy i poszłyśmy do Kathe, która drukowała i zgrywała na płytki najlepsze zdjęcia.
-Wyszłyście świetnie- pochwaliła nas- Ok a teraz chodźcie bo nie chce abyście się spóźniły.
-Na co ?- spytała Am
-Niespodzianka-odp kathe
-No weź nie bądź taka. please powiedź -nalegałam
-Dowiecie się w drodze do hotelu.
Pożegnałyśmy się i podziękowałyśmy ekipie za wspólną prace i dzisiejszy dzień. Udałyśmy się do samochodu, który odwiezie nas do hotelu.
Gdy wychodziliśmy przed budynkiem spotkaliśmy Ariane Grande z -chyba -menadżerem. Kathe przywitała się z nimi i nas przedstawiła.
-hej. co tam ?- Ariana
-cześć. dobrze-odpowiedziałam
-hej. fajnie.-Am
-co tutaj robicie ?- spytała się nas jej menadżer
Kathe w odpowiedzi pokazała im nasze zdjęcia.
-Świetnie... jeśli jest to wasza pierwsza sesja to brawo- pochwaliła nas Ari
Zaćwierkał mój telefon:
-sorry twitter się odzywa-powiedziałam
-macie twittera ? podajcie - spytała nas Ariana
- @martamisiaczek -odpowiedziałam
- @wercia718 i jeszcze grupy @the_werita - Am
-follow - zaczęła nas obserwować Ariana.
- Dziewczyny miło było ale chodźcie bo nie zdążymy- kathe
Pożegnałyśmy się z Arianą i wsiadłyśmy do auta.
Były małe korki tu i tam. Jedzie się ok.1,5 h
- To już 17 ? a my dopiero tu ?- Kathe
-powiedz nam o co chodzi -ja
-ciuchy na koncert, kosmetyki, zdążymy czy nie .... co jest ?- Am
-Mam dla was niespodziankę- zaczęła tłumaczyć- dziś o 20 idziecie na koncert. Stąd to wszystko, niestety nie zemną .
-czyj ? z kim ?- am
-z Robem- wskazała na kierowce
-macie być grzeczne- uśmiechnął się do nas
- a jeśli chodzi o to czyj to będzie występ ... błagam tylko mnie nie uduście...- kathe
-Jak się nie wysłowisz to, to zrobię- ja
-ok.-westchnęła- Janoskians
Mi i Amandzie szczęki opadły, nie mogłyśmy w to uwierzyć.
-Żartujesz ?!-Am
-Nie :) - Kathe
Pod hotelem byłyśmy o 18.
-Macie 1:15 h na przygotowania- Kathe
Ja z Kitty poleciałyśmy szybko do pokoi- tylko jak na złość winda nam uciekła i musiałyśmy biegać po schodach. Każda wpadła do swojego pokoju.
Stwierdziłam że wezmę szybki prysznic. Potem szybko się wytarłam, ubrałam ciuchy i zabrałam się za włosy. i makijaż. Włosy lekko pofalowałam, grzywkę dałam na bok, makijaż zrobiłam lekki ale widoczny.
Zostało nam 5 min. Poszłam po koleżankę.
-ale słodko -Am
-mówisz o sobie ? bo równie pięknie :)-ja
Amanda była ubrana w to:
A ja w to:
Zeszłyśmy na dół i wyszłyśmy przed hotel. Rob już na nas czekał. Wsiadłyśmy do auta i pojechałyśmy....
____________________
i jak ? podoba się
pisane przy :
www.youtube.com/watch?v=t3kMRLmiW0Y
Następny rozdział: Rozdział 8- Janoskians
środa, 29 stycznia 2014
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Rozdział 6- Wtf?! & shoping
Obudziłam się w dobrym humorze. Między 9 ,a 10 . Stwierdziłam że pójdę się umyć. Wzięłam ręcznik i rzeczy w które się ubiorę i poszłam do łazienki:
Gdy wychodziłam w łazience było pełno pary-jak w saunie. Wytarłam, uczesałam i wysuszyłam włosy. Grzywkę podpięłam do góry, a reszta włosów swobodnie leżała na ramionach.
Umyłam zęby i twarz ,i gdy wcierałam buzię... szok
W lustrze zobaczyłam odbicie 18-letniej dziewczyny. Krzyknęłam
Usłyszałam jak ktoś wbiega do mojego pokoju.
-Marta?-spytała Amanda
-Amanda ?-ona też wyglądała inaczej
Chwilę tak stałyśmy patrząc się na siebie. Drzwi się otworzyły i do pokoju weszła Kathe.
-Cześć dziewczyny. Gotowe ?!!-ona nie zauważyła różnicy-Za 5 min spotykamy się w Lobby-powiedziała i wyszła
-Ona chyba nic nie zauważyła - powiedziała Am
-ok...to jest dziwne- Marta
-Dobra musimy zachowywać się jak my-Am
-Musimy wykorzystać daną nam szansę-Marta
-To co ? Idziemy ?-Am
-No jasne-Marta
Wyszłyśmy z pokoju i udałyśmy się do lobby.
Kathe dała nam jakieś katy-po dwie.
-co to - spytała Am
-Dowody osobiste, bo przecież przez jakiś czas będziecie tu mieszkać i kredytówki-wyjaśniła Kathe -Chodźcie
Było ok.12:30-13. Kathe pokazała nam okolice. Było tu pięknie. Pokazała nam też dom w którym za kilka dni będziemy mieszkać. Mały domeczek, na jednym piętrze, dwie sypialnie, kuchnia, łazienka, salon i ogród. Potem poszłyśmy do galerii. Na początku coś zjadłyśmy- McDonald's xD. Oczywiście Ja i Am robiłyśmy to co kochamy i to co nam najlepiej wychodzi - wydurniałyśmy się i byłyśmy sobą. Kathe nas nagrała x)
-Potem wrzucimy to na YouTube- powiedziałam
-No oczywiście, nie ma innej opcji- przytaknęła Am
-hahaha , całe wy- Kathe
Potem zaczął się szał zakupów.
-Więc tak - zaczęła Kathe- kupcie kosmetyki, ciuchy na co dzień i rzeczy na koncert.
-na koncert ?!-zdziwiłyśmy się
-Niespodzianka, nic wam więcej nie powiem.
Obeszłyśmy wszystkie sklepy, a w niektórych byłyśmy po 2-3 razy.
Galeria coraz bardziej pustoszała, a na zewnątrz robiło się coraz ciemniej.
W końcu kupiłyśmy co potrzeba: buty-new balance, dżinsy, bluzki, bluzy, beanie, buty i ciuchy na koncert.:
Marta:
Amanda:
Ciuchy na koncert :
Marta:
Amanda:
Wyszłyśmy stamtąd jako jedne z ostatnich. Omg było ok.22. hahaha cały dzień zakupy xD . Wróciłyśmy do hotelu.
-Jutro robię wam próbną sesję a wieczorem - niespodzianka -powiedziała Kathe odprowadzając nas do pokoi- No i koniecznie wrzućcie filmik z dzisiaj. Dobranoc
-ok. wrzucimy. Pa-Marta
-dopilnuje jej-am
-jak jesteście głodne to zamówcie sobie coś do pokoju.-kathe
-ok.dzięki-am
Kathe poszła do siebie , a my do pokoju Am.
-To co ? pokaz mody - zaproponowała Am
-pewnie-zgodziłam się- poczekaj. Pójdę po kamerę, laptopa i przy okazji wrzucę filmik z dziś, niech się ładuje. Wróciłam z kamerą, którą ustawiłam na szafce , a laptop położyłam na łóżko.
-Tu będzie wybieg, a u ciebie [w pokoju] garderoba- ustaliła Kitty
-ok. zanieś tam rzeczy a ja włączę kamerę.
Am wykonała polecenie. Wróciła i zaczęłyśmy nagrywać.
-Kamera, akcja-powiedziałam włączając nagrywanie.
-hej. Jesteśmy w Melbourne -Am
-pierwszy dzień :) i z okazji tego dodamy dziś dwa filmiki.-marta
-pierwszy z wypadu na zakupy, a drugi "Top Model" -am
Przebierałyśmy się i wychodziłyśmy na zmianę. Łącznie nagranie zajęło nam ok.30 minut.
-teraz montujemy-powiedziałam
-nooo-kitty włączyła muzykę
Zgrałam filmik na laptopa, poprzycinałam i ogólnie z edytowałam go.
-Skończyłam-oznajmiłam
-to teraz tytuł-am
-jaki? mówiłaś wcześniej "top model"
-"Tap Madyl"- zażartowała Am
-hahahaha Omg -marta
-dobra niech ci będzie "top model" :P - zgodziła się kitty
-ok .już. ładuję się. to co teraz ? -spytałam
-Janoskians-am
-czytasz mi w myślach czy co ?
Oglądałyśmy chłopaków do za pięć 00:00.
Zaniosłam swoje rzeczy do siebie i przyszłam powiedzieć koleżance "dobranoc" gdy wybiła 00:00...
nowe DareSundays
_________________________________
i co ? x)
Pozdrawiam i dziękuje że poświęcacie czas na czytanie BFF <3
Przypominam o zbliżającej się akcji :
#HappyBirthdayGinaFromPoland 22 STYCZNIA 2014
http://www.twitlonger.com/show/n_1rvkggp
Następny rozdział:
-Rozdział 7- Niespodzianka
-Rozdział 8- Janoskians <3
Pisane przy :
www.youtube.com/watch?v=RbtPXFlZlHg
gratis :*
www.youtube.com/watch?v=xqyJwTu7Dp0
Gdy wychodziłam w łazience było pełno pary-jak w saunie. Wytarłam, uczesałam i wysuszyłam włosy. Grzywkę podpięłam do góry, a reszta włosów swobodnie leżała na ramionach.
Umyłam zęby i twarz ,i gdy wcierałam buzię... szok
W lustrze zobaczyłam odbicie 18-letniej dziewczyny. Krzyknęłam
Usłyszałam jak ktoś wbiega do mojego pokoju.
-Marta?-spytała Amanda
-Amanda ?-ona też wyglądała inaczej
Chwilę tak stałyśmy patrząc się na siebie. Drzwi się otworzyły i do pokoju weszła Kathe.
-Cześć dziewczyny. Gotowe ?!!-ona nie zauważyła różnicy-Za 5 min spotykamy się w Lobby-powiedziała i wyszła
-Ona chyba nic nie zauważyła - powiedziała Am
-ok...to jest dziwne- Marta
-Dobra musimy zachowywać się jak my-Am
-Musimy wykorzystać daną nam szansę-Marta
-To co ? Idziemy ?-Am
-No jasne-Marta
Wyszłyśmy z pokoju i udałyśmy się do lobby.
Kathe dała nam jakieś katy-po dwie.
-co to - spytała Am
-Dowody osobiste, bo przecież przez jakiś czas będziecie tu mieszkać i kredytówki-wyjaśniła Kathe -Chodźcie
Było ok.12:30-13. Kathe pokazała nam okolice. Było tu pięknie. Pokazała nam też dom w którym za kilka dni będziemy mieszkać. Mały domeczek, na jednym piętrze, dwie sypialnie, kuchnia, łazienka, salon i ogród. Potem poszłyśmy do galerii. Na początku coś zjadłyśmy- McDonald's xD. Oczywiście Ja i Am robiłyśmy to co kochamy i to co nam najlepiej wychodzi - wydurniałyśmy się i byłyśmy sobą. Kathe nas nagrała x)
-Potem wrzucimy to na YouTube- powiedziałam
-No oczywiście, nie ma innej opcji- przytaknęła Am
-hahaha , całe wy- Kathe
Potem zaczął się szał zakupów.
-Więc tak - zaczęła Kathe- kupcie kosmetyki, ciuchy na co dzień i rzeczy na koncert.
-na koncert ?!-zdziwiłyśmy się
-Niespodzianka, nic wam więcej nie powiem.
Obeszłyśmy wszystkie sklepy, a w niektórych byłyśmy po 2-3 razy.
Galeria coraz bardziej pustoszała, a na zewnątrz robiło się coraz ciemniej.
W końcu kupiłyśmy co potrzeba: buty-new balance, dżinsy, bluzki, bluzy, beanie, buty i ciuchy na koncert.:
Marta:
Amanda:
Ciuchy na koncert :
Marta:
Amanda:
Wyszłyśmy stamtąd jako jedne z ostatnich. Omg było ok.22. hahaha cały dzień zakupy xD . Wróciłyśmy do hotelu.
-Jutro robię wam próbną sesję a wieczorem - niespodzianka -powiedziała Kathe odprowadzając nas do pokoi- No i koniecznie wrzućcie filmik z dzisiaj. Dobranoc
-ok. wrzucimy. Pa-Marta
-dopilnuje jej-am
-jak jesteście głodne to zamówcie sobie coś do pokoju.-kathe
-ok.dzięki-am
Kathe poszła do siebie , a my do pokoju Am.
-To co ? pokaz mody - zaproponowała Am
-pewnie-zgodziłam się- poczekaj. Pójdę po kamerę, laptopa i przy okazji wrzucę filmik z dziś, niech się ładuje. Wróciłam z kamerą, którą ustawiłam na szafce , a laptop położyłam na łóżko.
-Tu będzie wybieg, a u ciebie [w pokoju] garderoba- ustaliła Kitty
-ok. zanieś tam rzeczy a ja włączę kamerę.
Am wykonała polecenie. Wróciła i zaczęłyśmy nagrywać.
-Kamera, akcja-powiedziałam włączając nagrywanie.
-hej. Jesteśmy w Melbourne -Am
-pierwszy dzień :) i z okazji tego dodamy dziś dwa filmiki.-marta
-pierwszy z wypadu na zakupy, a drugi "Top Model" -am
Przebierałyśmy się i wychodziłyśmy na zmianę. Łącznie nagranie zajęło nam ok.30 minut.
-teraz montujemy-powiedziałam
-nooo-kitty włączyła muzykę
Zgrałam filmik na laptopa, poprzycinałam i ogólnie z edytowałam go.
-Skończyłam-oznajmiłam
-to teraz tytuł-am
-jaki? mówiłaś wcześniej "top model"
-"Tap Madyl"- zażartowała Am
-hahahaha Omg -marta
-dobra niech ci będzie "top model" :P - zgodziła się kitty
-ok .już. ładuję się. to co teraz ? -spytałam
-Janoskians-am
-czytasz mi w myślach czy co ?
Oglądałyśmy chłopaków do za pięć 00:00.
Zaniosłam swoje rzeczy do siebie i przyszłam powiedzieć koleżance "dobranoc" gdy wybiła 00:00...
nowe DareSundays
_________________________________
i co ? x)
Pozdrawiam i dziękuje że poświęcacie czas na czytanie BFF <3
Przypominam o zbliżającej się akcji :
#HappyBirthdayGinaFromPoland 22 STYCZNIA 2014
http://www.twitlonger.com/show/n_1rvkggp
Następny rozdział:
-Rozdział 7- Niespodzianka
-Rozdział 8- Janoskians <3
Pisane przy :
www.youtube.com/watch?v=RbtPXFlZlHg
gratis :*
www.youtube.com/watch?v=xqyJwTu7Dp0
Rozdział 5- Melbourne
Usłyszałam głos:
-Drodzy pasażerowie, mówi wasz kapitan, za kilka minut będziemy lądować. Proszę wyłączyć wszystkie urządzenia elektryczne, ustawić siedzenia w pozycji pionowej i zapiąć pasy. Dziękuje.
Schowałam telefon wraz ze słuchawkami do kieszeni, zapięłam pas, ustawiłam fotel i obudziłam Amandę i Kathe.
-Niedługo lądujemy -powiedziałam
-Już, Tak szybko ?-Kathe
-Szybko ?!
-Ale fajnie -Am
Wszystkie rozglądałyśmy się dookoła (zwłaszcza ja i Am) i wyglądałyśmy przez okno na coraz bardziej zbliżającą się Australię.
Kilka minut później siedzieliśmy na ziemi, a samolot zjeżdżał z pasa na stanowisko. Zajął odpowiednie miejsce, podłączyli nas do "rękawa" i zaczęłyśmy się zbierać. Wzięłyśmy wszystkie swoje rzeczy i wyszłyśmy wcześniej niż inni pasażerowie.
Szłyśmy przez oszklony korytarz, aż doszłyśmy do wielkiej hali, przeszłyśmy ją, potem pokonałyśmy salę odbioru bagaży ale nie zatrzymałyśmy się po swoje, szłyśmy dalej i w końcu, po długiej drodze, wyszłyśmy przed lotnisko, na świeże powietrze.
-Witajcie w Melbourne ! -powiedziała kathe
W końcu dowiedziałyśmy się gdzie jesteśmy- w Melbourne.
Ja i Amanda patrzyłyśmy na siebie z niedowierzaniem, a potem na Kathe.
-No co ?-Kathe
-Zawszę chciałyśmy tu przyjechać- odpowiedziałam
-Dzięki-podziękowała Am
-Proszę, no i... Niespodzianka- Kathe- wsiadajcie- otworzyła nam drzwi do auta.
Weszłyśmy do środka.
-a gdzie są nasze walizki ?- spytała Am
-dwie w bagażniku, a reszta przyjedzie do hotelu-odpowiedziała Kathe
Było ok.23:30 gdy wyjeżdżaliśmy spod portu. Jechaliśmy jakieś 30 minut.
Samochód zatrzymał się przed hotelem. Wysiadłyśmy z niego i wzięłyśmy bagaże. Kathe zaprowadziła nas do środka. Hotel wyglądał na 5 gwiazdek i tle też miał. Kathe dała nam karty do pokoi i poszłyśmy do windy- 2 piętro, pokoje (ja) 231 i (Am) 232. Podprowadziła nas pod drzwi.
-Za 15 min po was przyjdę. Pójdziemy na kolację.
-ok-odpowiedziałyśmy
-a teraz sama idę do pokoju- odeszła
Ja i Am popatrzyłyśmy się na siebie.
-która pierwsza ?- spytałam
-papier, kamień...-Am
-słowo ?-ja
-Ja-nos-skians -am
JA-NO-SKIANS-wygrałam
Kitty przeciągnęła kartę przez czytnik i lekko pchnęła drzwi. Ukazała nam się pokój w odcieniach beżu i czekolady. Po prawej stronie od drzwi, po środku ściany stało łóżko, a po jego bokach szafeczki, na wprost od wejście było okno, od okna na lewo łazienka, na wprost łóżka - telewizor, a po jego prawej i lewej szafy. Obok drzwi do łazienki były jeszcze jedne. Nie wiedziałyśmy do czego prowadzą. Koleżanka weszła do środka, rzuciła walizkę koło łóżka i usiadła na nim.
-Ja idę do siebie-powiedziałam
-zaraz tam przyjdę.
-a jeśli chodzi o te "tajemnicze drzwi" to chcę je otworzyć razem-powiedziałam
-spróbuję się powstrzymać-Am
Podeszłam do drzwi obok. Otworzyłam je. Mój pokój był taki sam jak Amandy ,tylko że u mnie łóżko było po lewej stronie od drzwi, a telewizor po prawej. Weszłam do środka. Położyłam walizkę na podłodze i rozejrzałam się. Też miałam tajemnicze drzwi. Podeszłam do nich.... nagle się otworzyły i wparowała przez nie moja koleżanka.
-Sorry, nie mogłam się powstrzymać.
Kilka minut później, szłyśmy z Kathe do jadalni. Duża sala, z dużymi oknami i dużą ilością krzeseł oraz stołów. Był bufet, samoobsługa i restauracja w której można było zmówić to na co się miało ochotę. Wybór był duży. Zajęłyśmy stolik i poszłyśmy po coś do jedzenia.
-czy ty widzisz to co ja ?- spytała mnie Am
-Nutella <3
Oczywiście wzięłyśmy ją i zrobiłyśmy sobie kanapki, do tego płatki z mlekiem i kakałko. Mamy do wyboru mnóstwo, przeróżnych potraw ale nie, to co zawsze nutella + płatki + kakao <3
*Po skończonym posiłku
-pewnie jesteście zmęczone ? -spytała nas Kathe
-No tak trochę- odpowiedziałam
-Taaaaak-Am
Kathe odprowadziła nas pod drzwi pokoi.
-Jutro macie dzień wolny. Na zwiedzanie miasta, zakupy itp. Dobranoc
-Ok.Pa- Marta
-zrozumiane. Pa- Am
Każda poszła do siebie.
Reszta walizek stała w rządku pod oknem. Wyjęłam tylko piżamę, zrobiłam wieczorną toaletkę. Przed położeniem się spać poszłam do łazienki, spojrzałam w lustro i powiedziałam:
-Zaczynamy.....
_________________________
przepraszam za przerwę w pisaniu. W tym roku mam egzaminy...
w ramach odszkodowania publikuje dziś dwa rozdziały
pozdrawiam tych co zawsze <3
są dwa nowe filmiki <3
1.http://www.youtube.com/watch?v=UlIa85jQqGQ&list=WLTK95xisTpKXW_pXhvc-Kedhb7z3uoS56
2.http://www.youtube.com/watch?v=ICeI6cOiE_0&list=WLTK95xisTpKXW_pXhvc-Kedhb7z3uoS56
następny rozdział: rozdział 6- Wtf ?! & shoping
pisane przy :
www.youtube.com/watch?v=FFewz4YV8a0
-Drodzy pasażerowie, mówi wasz kapitan, za kilka minut będziemy lądować. Proszę wyłączyć wszystkie urządzenia elektryczne, ustawić siedzenia w pozycji pionowej i zapiąć pasy. Dziękuje.
Schowałam telefon wraz ze słuchawkami do kieszeni, zapięłam pas, ustawiłam fotel i obudziłam Amandę i Kathe.
-Niedługo lądujemy -powiedziałam
-Już, Tak szybko ?-Kathe
-Szybko ?!
-Ale fajnie -Am
Wszystkie rozglądałyśmy się dookoła (zwłaszcza ja i Am) i wyglądałyśmy przez okno na coraz bardziej zbliżającą się Australię.
Kilka minut później siedzieliśmy na ziemi, a samolot zjeżdżał z pasa na stanowisko. Zajął odpowiednie miejsce, podłączyli nas do "rękawa" i zaczęłyśmy się zbierać. Wzięłyśmy wszystkie swoje rzeczy i wyszłyśmy wcześniej niż inni pasażerowie.
Szłyśmy przez oszklony korytarz, aż doszłyśmy do wielkiej hali, przeszłyśmy ją, potem pokonałyśmy salę odbioru bagaży ale nie zatrzymałyśmy się po swoje, szłyśmy dalej i w końcu, po długiej drodze, wyszłyśmy przed lotnisko, na świeże powietrze.
-Witajcie w Melbourne ! -powiedziała kathe
W końcu dowiedziałyśmy się gdzie jesteśmy- w Melbourne.
Ja i Amanda patrzyłyśmy na siebie z niedowierzaniem, a potem na Kathe.
-No co ?-Kathe
-Zawszę chciałyśmy tu przyjechać- odpowiedziałam
-Dzięki-podziękowała Am
-Proszę, no i... Niespodzianka- Kathe- wsiadajcie- otworzyła nam drzwi do auta.
Weszłyśmy do środka.
-a gdzie są nasze walizki ?- spytała Am
-dwie w bagażniku, a reszta przyjedzie do hotelu-odpowiedziała Kathe
Było ok.23:30 gdy wyjeżdżaliśmy spod portu. Jechaliśmy jakieś 30 minut.
Samochód zatrzymał się przed hotelem. Wysiadłyśmy z niego i wzięłyśmy bagaże. Kathe zaprowadziła nas do środka. Hotel wyglądał na 5 gwiazdek i tle też miał. Kathe dała nam karty do pokoi i poszłyśmy do windy- 2 piętro, pokoje (ja) 231 i (Am) 232. Podprowadziła nas pod drzwi.
-Za 15 min po was przyjdę. Pójdziemy na kolację.
-ok-odpowiedziałyśmy
-a teraz sama idę do pokoju- odeszła
Ja i Am popatrzyłyśmy się na siebie.
-która pierwsza ?- spytałam
-papier, kamień...-Am
-słowo ?-ja
-Ja-nos-skians -am
JA-NO-SKIANS-wygrałam
Kitty przeciągnęła kartę przez czytnik i lekko pchnęła drzwi. Ukazała nam się pokój w odcieniach beżu i czekolady. Po prawej stronie od drzwi, po środku ściany stało łóżko, a po jego bokach szafeczki, na wprost od wejście było okno, od okna na lewo łazienka, na wprost łóżka - telewizor, a po jego prawej i lewej szafy. Obok drzwi do łazienki były jeszcze jedne. Nie wiedziałyśmy do czego prowadzą. Koleżanka weszła do środka, rzuciła walizkę koło łóżka i usiadła na nim.
-Ja idę do siebie-powiedziałam
-zaraz tam przyjdę.
-a jeśli chodzi o te "tajemnicze drzwi" to chcę je otworzyć razem-powiedziałam
-spróbuję się powstrzymać-Am
Podeszłam do drzwi obok. Otworzyłam je. Mój pokój był taki sam jak Amandy ,tylko że u mnie łóżko było po lewej stronie od drzwi, a telewizor po prawej. Weszłam do środka. Położyłam walizkę na podłodze i rozejrzałam się. Też miałam tajemnicze drzwi. Podeszłam do nich.... nagle się otworzyły i wparowała przez nie moja koleżanka.
-Sorry, nie mogłam się powstrzymać.
Kilka minut później, szłyśmy z Kathe do jadalni. Duża sala, z dużymi oknami i dużą ilością krzeseł oraz stołów. Był bufet, samoobsługa i restauracja w której można było zmówić to na co się miało ochotę. Wybór był duży. Zajęłyśmy stolik i poszłyśmy po coś do jedzenia.
-czy ty widzisz to co ja ?- spytała mnie Am
-Nutella <3
Oczywiście wzięłyśmy ją i zrobiłyśmy sobie kanapki, do tego płatki z mlekiem i kakałko. Mamy do wyboru mnóstwo, przeróżnych potraw ale nie, to co zawsze nutella + płatki + kakao <3
*Po skończonym posiłku
-pewnie jesteście zmęczone ? -spytała nas Kathe
-No tak trochę- odpowiedziałam
-Taaaaak-Am
Kathe odprowadziła nas pod drzwi pokoi.
-Jutro macie dzień wolny. Na zwiedzanie miasta, zakupy itp. Dobranoc
-Ok.Pa- Marta
-zrozumiane. Pa- Am
Każda poszła do siebie.
Reszta walizek stała w rządku pod oknem. Wyjęłam tylko piżamę, zrobiłam wieczorną toaletkę. Przed położeniem się spać poszłam do łazienki, spojrzałam w lustro i powiedziałam:
-Zaczynamy.....
_________________________
przepraszam za przerwę w pisaniu. W tym roku mam egzaminy...
w ramach odszkodowania publikuje dziś dwa rozdziały
pozdrawiam tych co zawsze <3
są dwa nowe filmiki <3
1.http://www.youtube.com/watch?v=UlIa85jQqGQ&list=WLTK95xisTpKXW_pXhvc-Kedhb7z3uoS56
2.http://www.youtube.com/watch?v=ICeI6cOiE_0&list=WLTK95xisTpKXW_pXhvc-Kedhb7z3uoS56
następny rozdział: rozdział 6- Wtf ?! & shoping
pisane przy :
www.youtube.com/watch?v=FFewz4YV8a0
poniedziałek, 13 stycznia 2014
Rozdział 4- Lot
*Dzień ostatni- przed wylotem
Wczoraj spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy (m.i akcesoria do telefonu, laptop i rzeczy do niego, trochę najpotrzebniejszych kosmetyków i ciuchów).
Cały dzisiejszy dzień poświęcam na pakowanie i dla rodziny.
Musiałam spakować 4 szafy i 3 szafeczki - w tym szafeczka z łazienki.
W między czasie jeszcze zjadłam obiad. Spakowałam się do 4 walizek (średniej-przeciętnej wielkości). Skończyłam po 16 i resztę dnia spędziłam z rodziną. Położyłam się dziś wcześnie bo jutro muszę wcześniej wstać.
O 10:30 przyjeżdża po mnie Kathe razem z Am, a o 12 mamy samolot. Wstaje przed 9 aby się ogarnąć, zjeść śniadanie itp. Położyłam się po 23 i kilka chwil później zasnęłam.
-Best friends, you are my fucking best friends....-ktoś do mnie dzwoni ?!... Nie to akurat był budzik.
Wyłączyłam go, wstałam, przeciągnęłam się i przetarłam oczy. Wzięłam ciuchy i leniwie powlokłam się do łazienki. Z piżamy przebrałam się w to :
Umyłam zęby, uczesałam włosy (rozpuszczone z grzywką podpiętą u góry) i wróciłam do pokoju. Spakowałam ostatnie rzeczy i zeszłam na śniadanie. Zrobiłam sobie tosty z serem i szynką, a do tego oczywiście milkę xD. Po śniadaniu musiałam znieść swoje rzeczy na dół, pod drzwi bo niedługo, za ok.30 min przyjedzie Kathe z Amandą. Poszłam na górę po pierwszą walizkę (to ta która jest mi "najbardziej potrzebna"), następnie zniosłam drugą, potem trzecią i czwartą. Weszłam jeszcze raz do pokoju. Rozejrzałam się po nim i uśmiechnęłam.Usłyszałam klakson: pib-bip. Przyjechały. Zbiegłam na dół.
-hej-przywitałam się.
-cześć- Am mnie przytuliła
-która to ta "najpotrzebniejsza" ?- spytała Kathe.
Wskazałam na walizkę pierwszą od drzwi. Kathe zaniosła ją do pierwszego auta, a resztę bagaży do drugiego. Teraz przyszedł czas na pożegnanie się. Zaczęłam od zaspanej siostry.
-Trzymaj się mała-przytuliłam ją
Potem przybiłam high five, następny był tata.
-Poradzisz sobie. wierze w ciebie.-przytuliłam go.
Na końcu była mama.
-Oj mamo nie płacz..-pocieszyłam mamę
-no dobra-wytarła łzy- tego chcesz. to twoje marzenie. nie będę cię zatrzymywać.
przytuliłam ją.
Nałożyłam swoje Converse, stanęłam przy drzwiach i jeszcze raz spojrzałam na rodzinę.
-Będziemy tęsknić-powiedzieli
-Papa-uśmiechnęłam się i posłałam im buziaczka.
-Marta chodź- krzyknęła Am z samochodu.
Weszłam do auta. Rodzina stała w oknie i machała do mnie. Samochód ruszył. Ostatni raz spojrzałam na dom.
-Zaczynamy nową przygodę-Am
-No, a jak-zaśmiałyśmy się.
Po ok.45 minutach dojechaliśmy na lotnisko. Wzięłyśmy walizki z "najpotrzebniejszymi rzeczami" i poszłyśmy się odprawić. Reszta bagaży ma polecieć drugim samolotem. Po odprawie była kontrola. Byłyśmy czyste xD. Potem tylko do gatu... Chwile -10/15 min- musiałyśmy poczekać,aż skończą przygotowywać samolot. W tym czasie Kathe chciała się o nas trochę dowiedzieć. Co lubimy ?, Hobby ?, Zainteresowania ? itp. Odpowiedziałyśmy zgodnie z prawdą na wszystkie zadane nam pytania, powiedziałyśmy też że jesteśmy janoskiantors <3
Do samolotu weszłyśmy 5 min wcześniej niż reszta pasażerów. Miejsca w klasie biznes. Rozsiadłyśmy się w fotelach. Przyszła reszta pasażerów, stewardessa zamknęła drzwi, samolot zaczął kołować, wjechaliśmy na pas startowy i wystartowaliśmy. Patrzyłam przez okno na malejący Londyn, na okolice które znam, na dom, szkołę, klub i nasze miejscówki.
-Nowa przygoda. Nowy rozdział w twoim życiu. Goodbye :*.... Zaczynamy x) -pomyślałam.
Kathe nie mówiła nam gdzie tak dokładnie lecimy. Wiemy tylko tyle że do Australii.
Podczas lotu poczęstowali nas posiłkiem i piciem.
Ja nałożyłam słuchawki i puściłam muzykę,a Kathe i Kitty zasnęły. Ja chyba też...
__________________________________________________
podoba się ?
mam nadzieję.
Pozdrawiam :
-Janoskians
-Janoskians Poland
-Janoskianators (Poland)
-Faydee
-Faydeearmy
-BFF
Następny rozdział : Rozdział 5 - Melbourne
Pisane przy:
- http://www.youtube.com/watch?v=ABcCuxF39n8
Wczoraj spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy (m.i akcesoria do telefonu, laptop i rzeczy do niego, trochę najpotrzebniejszych kosmetyków i ciuchów).
Cały dzisiejszy dzień poświęcam na pakowanie i dla rodziny.
Musiałam spakować 4 szafy i 3 szafeczki - w tym szafeczka z łazienki.
W między czasie jeszcze zjadłam obiad. Spakowałam się do 4 walizek (średniej-przeciętnej wielkości). Skończyłam po 16 i resztę dnia spędziłam z rodziną. Położyłam się dziś wcześnie bo jutro muszę wcześniej wstać.
O 10:30 przyjeżdża po mnie Kathe razem z Am, a o 12 mamy samolot. Wstaje przed 9 aby się ogarnąć, zjeść śniadanie itp. Położyłam się po 23 i kilka chwil później zasnęłam.
-Best friends, you are my fucking best friends....-ktoś do mnie dzwoni ?!... Nie to akurat był budzik.
Wyłączyłam go, wstałam, przeciągnęłam się i przetarłam oczy. Wzięłam ciuchy i leniwie powlokłam się do łazienki. Z piżamy przebrałam się w to :
Umyłam zęby, uczesałam włosy (rozpuszczone z grzywką podpiętą u góry) i wróciłam do pokoju. Spakowałam ostatnie rzeczy i zeszłam na śniadanie. Zrobiłam sobie tosty z serem i szynką, a do tego oczywiście milkę xD. Po śniadaniu musiałam znieść swoje rzeczy na dół, pod drzwi bo niedługo, za ok.30 min przyjedzie Kathe z Amandą. Poszłam na górę po pierwszą walizkę (to ta która jest mi "najbardziej potrzebna"), następnie zniosłam drugą, potem trzecią i czwartą. Weszłam jeszcze raz do pokoju. Rozejrzałam się po nim i uśmiechnęłam.Usłyszałam klakson: pib-bip. Przyjechały. Zbiegłam na dół.
-hej-przywitałam się.
-cześć- Am mnie przytuliła
-która to ta "najpotrzebniejsza" ?- spytała Kathe.
Wskazałam na walizkę pierwszą od drzwi. Kathe zaniosła ją do pierwszego auta, a resztę bagaży do drugiego. Teraz przyszedł czas na pożegnanie się. Zaczęłam od zaspanej siostry.
-Trzymaj się mała-przytuliłam ją
Potem przybiłam high five, następny był tata.
-Poradzisz sobie. wierze w ciebie.-przytuliłam go.
Na końcu była mama.
-Oj mamo nie płacz..-pocieszyłam mamę
-no dobra-wytarła łzy- tego chcesz. to twoje marzenie. nie będę cię zatrzymywać.
przytuliłam ją.
Nałożyłam swoje Converse, stanęłam przy drzwiach i jeszcze raz spojrzałam na rodzinę.
-Będziemy tęsknić-powiedzieli
-Papa-uśmiechnęłam się i posłałam im buziaczka.
-Marta chodź- krzyknęła Am z samochodu.
Weszłam do auta. Rodzina stała w oknie i machała do mnie. Samochód ruszył. Ostatni raz spojrzałam na dom.
-Zaczynamy nową przygodę-Am
-No, a jak-zaśmiałyśmy się.
Po ok.45 minutach dojechaliśmy na lotnisko. Wzięłyśmy walizki z "najpotrzebniejszymi rzeczami" i poszłyśmy się odprawić. Reszta bagaży ma polecieć drugim samolotem. Po odprawie była kontrola. Byłyśmy czyste xD. Potem tylko do gatu... Chwile -10/15 min- musiałyśmy poczekać,aż skończą przygotowywać samolot. W tym czasie Kathe chciała się o nas trochę dowiedzieć. Co lubimy ?, Hobby ?, Zainteresowania ? itp. Odpowiedziałyśmy zgodnie z prawdą na wszystkie zadane nam pytania, powiedziałyśmy też że jesteśmy janoskiantors <3
Do samolotu weszłyśmy 5 min wcześniej niż reszta pasażerów. Miejsca w klasie biznes. Rozsiadłyśmy się w fotelach. Przyszła reszta pasażerów, stewardessa zamknęła drzwi, samolot zaczął kołować, wjechaliśmy na pas startowy i wystartowaliśmy. Patrzyłam przez okno na malejący Londyn, na okolice które znam, na dom, szkołę, klub i nasze miejscówki.
-Nowa przygoda. Nowy rozdział w twoim życiu. Goodbye :*.... Zaczynamy x) -pomyślałam.
Kathe nie mówiła nam gdzie tak dokładnie lecimy. Wiemy tylko tyle że do Australii.
Podczas lotu poczęstowali nas posiłkiem i piciem.
Ja nałożyłam słuchawki i puściłam muzykę,a Kathe i Kitty zasnęły. Ja chyba też...
__________________________________________________
podoba się ?
mam nadzieję.
Pozdrawiam :
-Janoskians
-Janoskians Poland
-Janoskianators (Poland)
-Faydee
-Faydeearmy
-BFF
Następny rozdział : Rozdział 5 - Melbourne
Pisane przy:
- http://www.youtube.com/watch?v=ABcCuxF39n8
sobota, 11 stycznia 2014
Akcje
Janoskiantors Poland oraz Janoskians Poland organizują akcję :
1. #DareSundaysSpeakingPolish 18.01
- http://www.twitlonger.com/show/n_1rvj4bv
2. #HappyBirthdayGinaFromPoland
- http://twitlonger.com/show/n_1rvkggp
Zapraszamy do wzięcia w nich udziału.
Prosimy o pomoc inne fandomy <3
1. #DareSundaysSpeakingPolish 18.01
- http://www.twitlonger.com/show/n_1rvj4bv
2. #HappyBirthdayGinaFromPoland
- http://twitlonger.com/show/n_1rvkggp
Zapraszamy do wzięcia w nich udziału.
Prosimy o pomoc inne fandomy <3
Rozdział 3- Zgoda
Nie mogłam się doczekać. 3 dni, niby krótko, ale czas mi się dłużył nie miłosiernie.
*3 dni później
Ja, Amanda i nasi rodzice byliśmy w salonie.My nie mogłyśmy usiedzieć w miejscu. Byłyśmy podniecone, podekscytowane i gotowe na wszystko. Nie zamierzałyśmy udawać kogoś kim nie jesteśmy. Ubrane- oczywiście- po swojemu:
Marta:
Amanda:
Zadzwonił dzwonek do drzwi. W tym momencie serca nam podskoczyły do gardła. Moja mama poszła je otworzyć.
-Cześć. Dzień Dobry -przywitała nas pani Kathe wchodząc do salonu.
Była wysoką, ciemno okom kobietą z czarnymi włosami. Wyglądała na mniej niż 30 lat. Miała na sobie elegancką, czarną sukienkę z białym paskiem, buty-szpilki czarno -białe i do tego aktówkę.
Przywitaliśmy ją ciepło.
-Wy jesteście the m&m ?!!- zwróciła się do nas
-Tak-Am
-To my-ja
-Mówcie mi Kathe-uśmiechnęła się
Wow! dobry początek.Jesteśmy z nią na "Ty".
-Na początku powiem o sobie:
Mam 27 lat. Pracuję w firmie MixPop. Pomagałam i współpracowałam z Willow Smith, Avril Lavigne i Bella Thorne.
Żeby było jasne: żadnych umów, bo MixPop to firma pomagająca "szarym myszkom" odnaleźć się. Nie jesteśmy ani agentami, ani menadżerami, jesteśmy waszymi przyjaciółmi. Jak się odnajdziecie... reszta jest w waszych rękach. Np. znajdujecie sobie menadżera i on się wami zajmuje lub współpracujecie z jakąś firmą a może podpisujecie jakiś kontrakt ... wszystko zależy od was.
-Podobasz mi się-powiedziała moja mama, a mama Am się z tym zgodziła- jesteś konkretna, wiesz czego chcesz i na czym stoisz.
-Dziękuje.A jeśli chodzi o koszty: Nic nie płacicie, firma was opłaca.
-Będziecie im płacić ? -mama Am
-Nie, na razie nie. Jak dziewczyny się rozkręcą to zaczną zarabiać.
-A gdzie to będzie?- Tata Am
-Wyjeżdżamy do Australii.
-To fajnie. Zawsze chciałyście tam pojechać-mój tata.
-Tylko rodzice muszą dać pisemną zgodę. Będziecie mogli komunikować się ze sobą bez żadnych problemów. Zapewnimy im opiekę, ponieważ dziewczyny są nie pełnoletnie. Tutaj mam te zgody- wyjęła z teczki kartki.
Rodzice je przeczytali i nim podpisali zadali nam pytania:
-Dziewczyny chcecie tego ? To wasze marzenia ?- moja mama
-Tak-odp chórem
-Możecie się zastanowić, jakbyście chciały-Kathe
-Nie. Chcemy tego- Am
-Chcemy spełnić marzenia. Jesteśmy sobą i mamy szansę- Ja
-Na pewno ? Nie zmienicie zdania ?- mama Am
-Nie-powiedziałyśmy razem
Nasi rodzice popatrzyli po sobie i wymienili znaczące spojrzenia.
-To nie mamy innego wyboru...-mój tata
-...podpisujemy-tata Am
Chwilę później papiery były podpisane.
-Gratuluje- Kathe
Ja i Am przytuliłyśmy się, a po chwili wszyscy-nawet nasza nowa przyjaciółka Kathe- się przytulaliśmy.
-Spakujcie do jednej walizki najpotrzebniejsze rzeczy , a resztę do innych ponieważ pozostałe torby przylecą innym samolotem. Wylatujemy za trzy dni (31.07-01.08). Ja się wszystkim zajmę. Jak coś dzwońcie. Do zobaczenia- Kathe
Nasze mamy wymieniły się z Kathe nr tel, nie tylko dla tego że wyjeżdżamy z nią na kilka tyg/m-c ale też dla tego że się zaprzyjaźniły. Przez resztę dnia byłam trochę nie ogarnięta ale i szczęśliwa.
*Następnego dnia
Musiałam oznajmić najwyższym (czytaj: szkoła, KS itp.) że wyjeżdżam razem z Am. Mama zadzwoniła do dyrektorki szkoły, aby zorganizowała małe spotkanko. Dyrka powiadomiła wychowawczynię, a ona zadzwoniła do członków klasy. O 14 spotkaliśmy się pod szkołą. Ja i Am oznajmiłyśmy że wyjeżdżamy. Nie było wszystkich, bo przecież był to środek wakacji i albo powyjeżdżali albo nie chcieli przyjść. Potem (ok.15) poszłyśmy do Klubu Sportowego (ja ćwiczyłam piłkę nożną i koszykową , a Kitty siatkówkę). Tam też poinformowałyśmy że wyjeżdżamy i wróciłyśmy do domów. Zaczęłam się pakować...
__________________________________________
i co ? podoba się ?
haha wczoraj udało mi się zdobyć follow do Faydee <3
pozdrowionka: Janoskians, Janoskians poland , janoskianstors <3
the m&m, mmnators xD my BFF <3
rozdział dedykuje:
-Oli Z.
-Marta Cz.
follow me @martamisiaczek
przypominam o zbliżających się akcjach :
- #DareSundaysSpeakingPolish 18.01 (http://www.twitlonger.com/show/n_1rvj4bv)
- #HappyBirthdayGinaFromPoland 22.01 (http://twitlonger.com/show/n_1rvkggp)
Następny rozdział: Lot
Pisane przy :
(kocham te piosenki <3 - i love this song <3)
1.http://www.youtube.com/watch?v=N_YcD_yESk8
2.http://www.youtube.com/watch?v=1fjsPPmWgeA
3.http://www.youtube.com/watch?v=TIYXmQAyMm0
P.S a o to co ja z koleżanką nagrałam xD trochę nie wyszło bo było zimno
https://www.keek.com/the_mandm/keeks/omgCdab
*3 dni później
Ja, Amanda i nasi rodzice byliśmy w salonie.My nie mogłyśmy usiedzieć w miejscu. Byłyśmy podniecone, podekscytowane i gotowe na wszystko. Nie zamierzałyśmy udawać kogoś kim nie jesteśmy. Ubrane- oczywiście- po swojemu:
Marta:
Zadzwonił dzwonek do drzwi. W tym momencie serca nam podskoczyły do gardła. Moja mama poszła je otworzyć.
-Cześć. Dzień Dobry -przywitała nas pani Kathe wchodząc do salonu.
Była wysoką, ciemno okom kobietą z czarnymi włosami. Wyglądała na mniej niż 30 lat. Miała na sobie elegancką, czarną sukienkę z białym paskiem, buty-szpilki czarno -białe i do tego aktówkę.
Przywitaliśmy ją ciepło.
-Wy jesteście the m&m ?!!- zwróciła się do nas
-Tak-Am
-To my-ja
-Mówcie mi Kathe-uśmiechnęła się
Wow! dobry początek.Jesteśmy z nią na "Ty".
-Na początku powiem o sobie:
Mam 27 lat. Pracuję w firmie MixPop. Pomagałam i współpracowałam z Willow Smith, Avril Lavigne i Bella Thorne.
Żeby było jasne: żadnych umów, bo MixPop to firma pomagająca "szarym myszkom" odnaleźć się. Nie jesteśmy ani agentami, ani menadżerami, jesteśmy waszymi przyjaciółmi. Jak się odnajdziecie... reszta jest w waszych rękach. Np. znajdujecie sobie menadżera i on się wami zajmuje lub współpracujecie z jakąś firmą a może podpisujecie jakiś kontrakt ... wszystko zależy od was.
-Podobasz mi się-powiedziała moja mama, a mama Am się z tym zgodziła- jesteś konkretna, wiesz czego chcesz i na czym stoisz.
-Dziękuje.A jeśli chodzi o koszty: Nic nie płacicie, firma was opłaca.
-Będziecie im płacić ? -mama Am
-Nie, na razie nie. Jak dziewczyny się rozkręcą to zaczną zarabiać.
-A gdzie to będzie?- Tata Am
-Wyjeżdżamy do Australii.
-To fajnie. Zawsze chciałyście tam pojechać-mój tata.
-Tylko rodzice muszą dać pisemną zgodę. Będziecie mogli komunikować się ze sobą bez żadnych problemów. Zapewnimy im opiekę, ponieważ dziewczyny są nie pełnoletnie. Tutaj mam te zgody- wyjęła z teczki kartki.
Rodzice je przeczytali i nim podpisali zadali nam pytania:
-Dziewczyny chcecie tego ? To wasze marzenia ?- moja mama
-Tak-odp chórem
-Możecie się zastanowić, jakbyście chciały-Kathe
-Nie. Chcemy tego- Am
-Chcemy spełnić marzenia. Jesteśmy sobą i mamy szansę- Ja
-Na pewno ? Nie zmienicie zdania ?- mama Am
-Nie-powiedziałyśmy razem
Nasi rodzice popatrzyli po sobie i wymienili znaczące spojrzenia.
-To nie mamy innego wyboru...-mój tata
-...podpisujemy-tata Am
Chwilę później papiery były podpisane.
-Gratuluje- Kathe
Ja i Am przytuliłyśmy się, a po chwili wszyscy-nawet nasza nowa przyjaciółka Kathe- się przytulaliśmy.
-Spakujcie do jednej walizki najpotrzebniejsze rzeczy , a resztę do innych ponieważ pozostałe torby przylecą innym samolotem. Wylatujemy za trzy dni (31.07-01.08). Ja się wszystkim zajmę. Jak coś dzwońcie. Do zobaczenia- Kathe
Nasze mamy wymieniły się z Kathe nr tel, nie tylko dla tego że wyjeżdżamy z nią na kilka tyg/m-c ale też dla tego że się zaprzyjaźniły. Przez resztę dnia byłam trochę nie ogarnięta ale i szczęśliwa.
*Następnego dnia
Musiałam oznajmić najwyższym (czytaj: szkoła, KS itp.) że wyjeżdżam razem z Am. Mama zadzwoniła do dyrektorki szkoły, aby zorganizowała małe spotkanko. Dyrka powiadomiła wychowawczynię, a ona zadzwoniła do członków klasy. O 14 spotkaliśmy się pod szkołą. Ja i Am oznajmiłyśmy że wyjeżdżamy. Nie było wszystkich, bo przecież był to środek wakacji i albo powyjeżdżali albo nie chcieli przyjść. Potem (ok.15) poszłyśmy do Klubu Sportowego (ja ćwiczyłam piłkę nożną i koszykową , a Kitty siatkówkę). Tam też poinformowałyśmy że wyjeżdżamy i wróciłyśmy do domów. Zaczęłam się pakować...
__________________________________________
i co ? podoba się ?
haha wczoraj udało mi się zdobyć follow do Faydee <3
pozdrowionka: Janoskians, Janoskians poland , janoskianstors <3
the m&m, mmnators xD my BFF <3
rozdział dedykuje:
-Oli Z.
-Marta Cz.
follow me @martamisiaczek
przypominam o zbliżających się akcjach :
- #DareSundaysSpeakingPolish 18.01 (http://www.twitlonger.com/show/n_1rvj4bv)
- #HappyBirthdayGinaFromPoland 22.01 (http://twitlonger.com/show/n_1rvkggp)
Następny rozdział: Lot
Pisane przy :
(kocham te piosenki <3 - i love this song <3)
1.http://www.youtube.com/watch?v=N_YcD_yESk8
2.http://www.youtube.com/watch?v=1fjsPPmWgeA
3.http://www.youtube.com/watch?v=TIYXmQAyMm0
P.S a o to co ja z koleżanką nagrałam xD trochę nie wyszło bo było zimno
https://www.keek.com/the_mandm/keeks/omgCdab
wtorek, 7 stycznia 2014
Rozdział 2 -Propozycja
Myliłam się. Zasnęłam jak dziecko. Obudziłam się ok.10- jak zawsze. Zrobiłam poranną toaletkę i ubrałam to:
Sprawdziłam telefon, Facebook i Twitter. Oczywiście musiałam też zobaczyć tą wiadomość czy przypadkiem mi się nie przyśniła. Nie! true story <3
Poszłam na śniadanie. Byłam pobudzona i podekscytowana. Nie mogłam się doczekać aż powiem o tym Am. Po skończeniu jedzenia mama spytała mnie:
-dobrze się czujesz ?
-Ja ? Sama nie wiem..-odp
-A co się stało ?
Pokazałam rodzinie powód, to czym się tak jarałam.
-Gratuluje. Mówiłaś Amandzie ?- ucieszyła się mama
-Jeszcze nie.
-To dzwoń do niej i zapraszaj na kawę
Odeszłam od stołu i zadzwoniłam do koleżanki:
-Hej -powiedziałam
-Cześć. Co ci ?-Am wyczuła że coś mi jest.
-Byłaś na Twitterze ?-spytałam
-Nie...
-To nie wchodź-rozkazałam prosząc
-a co się stało ? powiesz mi ?- dociekała o co mi chodzi
-Nie. To niespodzianka-powiedziałam-wbijaj jak najszybciej na "kawę"
-ok.poczekaj-poszła spytać o coś rodziców-za ok.1 h będziemy.
-już nie mogę się doczekać
-no ja też
-tylko nie patrz. To niespodzianka-upomniałam koleżankę
-ok.nie będę.
Rozłączyłam się i wróciłam do kuchni.
-i co ?-spytała mama
-będą ok.12
*Godzinę później
-No hej-przytuliłam koleżankę
-cześć-odwzajemniła uścisk
-dzień dobry-przywitałam rodziców koleżanki, a ona zrobiła to samo.
Wszyscy (oprócz mojego starszego brata, młodszej siostry i młodszego brata Am) siedzieli w salonie i popijali kawkę.
-No to co jest takie ważne? -spytała kitty- i gdzie ta niespodzianka?
-Tu-pokazałam jej i jej rodzicom wiadomość na twitterze (w laptopie)
-Czytaj głośno-powiedziałam do koleżanki
Am odchrząknęła i zaczęła czytać:
-"Witam. Nazywam się Kathe Hell. Oglądałam kilka waszych filmików i chciałabym zacząć z wami współpracę. Razem z firmą w której pracuje pomagamy rozpocząć kariery.
Proszę o jak najszybszą-w miarę możliwości- odpowiedz."
-WOW-Amanda nic więcej nie mogła powiedzieć.
-Gratuluje.-Mama Am
-To znaczy że się zgadzacie ?-Am
-Tak. Jeśli ty tego chcesz- rodzice Am
-A wy ?-zwróciłam się do moich rodziców.
-Jak ty, to i my-odpowiedzieli
-Odpiszcie że się zgadamy i kiedy możemy się spotkać. czy coś takiego-powiedziała moja mama.
Odpisałyśmy Pani Kathe. Po kilku minutach dostałyśmy odpowiedz:
-"Świetnie. Bardzo się ciesze. Za trzy dni (28.07) będę w Londynie. Podajcie adres"
Oczywiście podaliśmy adres, lecz przed tym ustaliliśmy że mój.
-"Między 13:00 a 13:30 przyjadę. Omówimy co i jak.
P.S mam prośbę abyście się tym za bardzo nie chwaliły... przynajmniej na razie.
Pozdrawiam i do zobaczenia."
-No i brawo-tata Am
My nie mogłyśmy w to uwierzyć. Kilka minut siedziałyśmy oszołomione, a potem zaczęłyśmy skakać, piszczeć, krzyczeć, biegać. Musiałyśmy dać upust emocjom. Wybiegłyśmy do ogrodu i... stanęłyśmy na kilka sekund, odetchnęłyśmy świeżym powietrzem, a po chwili...jeszcze bardziej nam odbiło. Oprócz tego co robiłyśmy w domu zaczęłyśmy tańczyć, robić fikołki, gwiazdy, stójki itp. Ludzie się na nas dziwnie patrzyli, ale miałyśmy to gdzieś. Jesteśmy sobą....
_______________________________
Podoba się ?
akcja zaczyna się dziać...
w 5 albo w 6 rozdziale będzie ten moment.Dowiecie się czemu pisało 13-18 lat xD
Następny rozdział: Zgoda ?!
Pozdrowionka dla czytelników
Dla janoskians & janoskians poland & janoskinator (www.youtube.com/watch?v=r1d2WMrM8Do)
dla mmnators i my bff <3
Pisane przy :
niedziela, 5 stycznia 2014
Rozdział 1- Wiadomość
*Dziś
Mamy wakacje. Środek lipca. Jestem z Amandą, nagrywamy ,a właściwie montujemy "the m&m challenge". W dzisiejszym filmiku śpiewałyśmy xD.
Skończyłyśmy o 17:53. Ok. 18:30 Am ma iść do domu. Miałyśmy jeszcze 30 min, więc
od razu wrzuciłyśmy filmik na YT. Nim się załadował minęło 20 min (albo mniej ale nie
zauważyłyśmy) w tym czasie wydurniałyśmy się - jak zawsze. Po opublikowaniu
zaczęłyśmy udostępniać na Facebooku i Twitterze, na kontach grupy i prywatnych,
aby jak najwięcej osób zauważyło. Czas nam bardzo szybko zleciał, nim się
obejrzałyśmy Am zostało 5 min.Wzięła swoje rzeczy, ubrała buty, pożegnałyśmy się i
wyszła.
-Pogadamy na skype-krzyknęłam
-No jasne- Am nie zgłaszała sprzeciwu.
-O której ?- spytałam
-19:30
-Będę.- krzyknęłam i pomachałam koleżance.
Zamknęłam drzwi. Byłam sama, bo Mama z młodszą siostrą na zakupach, Tata w pracy, a starszy Brat ze swoją ekipą. Miałam jeszcze godzinę, postanowiłam że coś zjem. Zrobiłam kanapki z nutellą i kakałko, a właściwie milke z ekspresu x) . Zjadłam, wypiłam i poszłam na górę do swojego pokoju. Chwile potem przyszła mama z siostrą. Pomogłam rozpakować zakupy, a w tym czasie przyszedł tata, a niespełna 2-3 minuty później brat. Była 19:30 i zadzwoniła do mnie Am:
-Zmiana planów-oznajmiła-skype ok.22
-Ok.spoko. nawet lepiej.
-Pogadamy potem, teraz za bardzo nie mogę.
-No ja też.
-Buźka-pożegnała się.
-Pa :* -rozłączyłam się.
Zeszłam na dół razem z moim laptopkiem, bo obiecałam że pokaże famili nasz nowy filmik. Włączyłam....... wszystkim się podobało, śmiali się z nas (jak zawsze i nie tylko oni, a tak właściwie to nam o to chodzi). Jesteśmy sobą- po prostu.
Było ok.20, a nie miałam co robić to puściłam sobie wodę do wanny. Weszłam do środka, umyłam włosy i-jak to ja-po ciężkim dniu lubię się odprężyć/odpocząć.Tak miałam dziś ciężki dzień i nie mam na myśli nagrywania filmiku. Musiałam pojechać z kotami (a tak, mam dwa koty: Lotka- kocica i Discus-kot) do weterynarza, zaszczepić je i odrobaczyć, miałam dwa treningi-piłka nożna i koszykówka- które razem trwały ok.3 h (po półtorej godziny, podrząd), zrobiłam pizze według swojego przepisu i nagrałam filmik, no i oczywiście "obowiązki domowe" -,-'. Gotować, nagrywać filmiki i uprawiać sport to ja kocham, ale byłam zmęczona. Hehe x) . Wyszłam z wanny, wytarłam się, ubrałam piżamkę, uczesałam i wysuszyłam włosy. Miałam 15 min. Włączyłam laptopa, sprawdziłam co się dzieje w wielkim świecie (czytaj: Facebook, Twitter i ask - prywatne i grupy). Dostałam powiadomienie że Kitty jest online i zadzwoniłam do niej. Gadałyśmy o wszystkim, o filmiku, o chłopakach, o gwiazdach , no po prostu o wszystkim, wydurniałyśmy się (#wearetogether), byłyśmy sobą- jak zawsze.Trwało to ok.2 h, między czasie zjadłam kolacje: płatki z mlekiem i -wypiłam- milke. Skończyłyśmy po północy bo Kitty zasnęła xD. Ja postanowiłam zrobić to samo. Wyłączyłam laptopa i schowałam go pod łóżko :). Umyłam ząbki, twarz i położyłam się. Nie dane mi jednak było zasnąć, mój telefon (którego nie wyciszyłam) przysłał mi powiadomienie, a właściwie dwa- Twitter (miałam zalogowane dwa konta:prywatne (@martamisiaczek) i the m&m (@the_werita)). Zobaczyłam co jest takie ważne ze nie daje mi spać- wiadomość, ktoś do mnie napisał. Nie była to Am. Przeczytałam i nie mogłam w to uwierzyć...
Tej nocy chyba nie zasnę.......
_______________________________________
Mam nadzieję że się podoba. Akcja zaczyna dziać się pod koniec. Zostawiam was w niepewności i zachęcam do czytania.
obrazek na zakończenie rozdziału :* - specjalnie dla was <3
Następny rozdział: Propozycja .
Pozdrowionka dla Janoskians Poland & The Janoskians & Janoskianstor
oraz dla moich Best Fucking Friends .
follow : @martamisiaczek , @the_werita
p.s doszła też jedna bohaterka drugoplanowa, która pojawi się już niedługo...
http://best-fucking-friends.blogspot.com/2014/01/bohaterowie.html
Pisane przy:
www.youtube.com/watch?v=24XBbny0--k
Mamy wakacje. Środek lipca. Jestem z Amandą, nagrywamy ,a właściwie montujemy "the m&m challenge". W dzisiejszym filmiku śpiewałyśmy xD.
Skończyłyśmy o 17:53. Ok. 18:30 Am ma iść do domu. Miałyśmy jeszcze 30 min, więc
od razu wrzuciłyśmy filmik na YT. Nim się załadował minęło 20 min (albo mniej ale nie
zauważyłyśmy) w tym czasie wydurniałyśmy się - jak zawsze. Po opublikowaniu
zaczęłyśmy udostępniać na Facebooku i Twitterze, na kontach grupy i prywatnych,
aby jak najwięcej osób zauważyło. Czas nam bardzo szybko zleciał, nim się
obejrzałyśmy Am zostało 5 min.Wzięła swoje rzeczy, ubrała buty, pożegnałyśmy się i
wyszła.
-Pogadamy na skype-krzyknęłam
-No jasne- Am nie zgłaszała sprzeciwu.
-O której ?- spytałam
-19:30
-Będę.- krzyknęłam i pomachałam koleżance.
Zamknęłam drzwi. Byłam sama, bo Mama z młodszą siostrą na zakupach, Tata w pracy, a starszy Brat ze swoją ekipą. Miałam jeszcze godzinę, postanowiłam że coś zjem. Zrobiłam kanapki z nutellą i kakałko, a właściwie milke z ekspresu x) . Zjadłam, wypiłam i poszłam na górę do swojego pokoju. Chwile potem przyszła mama z siostrą. Pomogłam rozpakować zakupy, a w tym czasie przyszedł tata, a niespełna 2-3 minuty później brat. Była 19:30 i zadzwoniła do mnie Am:
-Zmiana planów-oznajmiła-skype ok.22
-Ok.spoko. nawet lepiej.
-Pogadamy potem, teraz za bardzo nie mogę.
-No ja też.
-Buźka-pożegnała się.
-Pa :* -rozłączyłam się.
Zeszłam na dół razem z moim laptopkiem, bo obiecałam że pokaże famili nasz nowy filmik. Włączyłam....... wszystkim się podobało, śmiali się z nas (jak zawsze i nie tylko oni, a tak właściwie to nam o to chodzi). Jesteśmy sobą- po prostu.
Było ok.20, a nie miałam co robić to puściłam sobie wodę do wanny. Weszłam do środka, umyłam włosy i-jak to ja-po ciężkim dniu lubię się odprężyć/odpocząć.Tak miałam dziś ciężki dzień i nie mam na myśli nagrywania filmiku. Musiałam pojechać z kotami (a tak, mam dwa koty: Lotka- kocica i Discus-kot) do weterynarza, zaszczepić je i odrobaczyć, miałam dwa treningi-piłka nożna i koszykówka- które razem trwały ok.3 h (po półtorej godziny, podrząd), zrobiłam pizze według swojego przepisu i nagrałam filmik, no i oczywiście "obowiązki domowe" -,-'. Gotować, nagrywać filmiki i uprawiać sport to ja kocham, ale byłam zmęczona. Hehe x) . Wyszłam z wanny, wytarłam się, ubrałam piżamkę, uczesałam i wysuszyłam włosy. Miałam 15 min. Włączyłam laptopa, sprawdziłam co się dzieje w wielkim świecie (czytaj: Facebook, Twitter i ask - prywatne i grupy). Dostałam powiadomienie że Kitty jest online i zadzwoniłam do niej. Gadałyśmy o wszystkim, o filmiku, o chłopakach, o gwiazdach , no po prostu o wszystkim, wydurniałyśmy się (#wearetogether), byłyśmy sobą- jak zawsze.Trwało to ok.2 h, między czasie zjadłam kolacje: płatki z mlekiem i -wypiłam- milke. Skończyłyśmy po północy bo Kitty zasnęła xD. Ja postanowiłam zrobić to samo. Wyłączyłam laptopa i schowałam go pod łóżko :). Umyłam ząbki, twarz i położyłam się. Nie dane mi jednak było zasnąć, mój telefon (którego nie wyciszyłam) przysłał mi powiadomienie, a właściwie dwa- Twitter (miałam zalogowane dwa konta:prywatne (@martamisiaczek) i the m&m (@the_werita)). Zobaczyłam co jest takie ważne ze nie daje mi spać- wiadomość, ktoś do mnie napisał. Nie była to Am. Przeczytałam i nie mogłam w to uwierzyć...
Tej nocy chyba nie zasnę.......
_______________________________________
Mam nadzieję że się podoba. Akcja zaczyna dziać się pod koniec. Zostawiam was w niepewności i zachęcam do czytania.
obrazek na zakończenie rozdziału :* - specjalnie dla was <3
Następny rozdział: Propozycja .
Pozdrowionka dla Janoskians Poland & The Janoskians & Janoskianstor
oraz dla moich Best Fucking Friends .
follow : @martamisiaczek , @the_werita
p.s doszła też jedna bohaterka drugoplanowa, która pojawi się już niedługo...
http://best-fucking-friends.blogspot.com/2014/01/bohaterowie.html
Pisane przy:
www.youtube.com/watch?v=24XBbny0--k
sobota, 4 stycznia 2014
Prolog
Nazywam się Marta. Mam 14 lat. Jestem wysoką, ciemną blondynką o szaro-wilczych oczach. Mam swój styl i nie dawno zrozumiałam że nie mogę się zmieniać dla innych. Jak im coś nie pasuje to ich sprawa.
Moja mama jest Polką, a tata Anglikiem.
Moja najlepsza przyjaciółka- Amanda - jest taka jak ja. Nadajemy na tych samych falach. Mamy podobne charaktery. Am jest wysoką dziewczyną o czarno-brązowych włosach i brązowo-czekoladowych oczach. Jej mama jest Polką, a tata Anglikiem.
Nasza historia:
Wszystko zaczęło się gdy się urodziłyśmy. (Am- 31 sierpień, Marta- 20 wrzesień)
Jesteśmy prawie rodziną: moja mama jest chrzestną Am , a mama Am jest moją.
Gdy mieszkałyśmy w Polsce (wszystko działo się w szkole) taka szuja, uwzięła się na nas, ale jakoś sobie z tym poradziłyśmy. Niedługo po tym (lecz nie z tego powodu) przeprowadziłyśmy się razem z rodzinami do manchester'u - Anglia. Z tamtej szkoły nas wyrzucili bo powiedziałyśmy co myślimy na temat takiej jednej co uważała się za miss i jeszcze za to że przemówiłam jednemu chłopakowi co się nas uczepił ale w sposób-podobno- brutalny. Ćwiczyłam przez 5 lat aikido więc pokazałam czego się nauczyłam. Przeprowadziliśmy się wtedy do Londynu i obiecałyśmy że będziemy grzeczne. Hahaha my grzeczne lolx. Zapisałyśmy się na tańce (bo nie jest to "brutalne" zajęcie xD ).
Jak poznałam Janoskians:
Kiedyś byłam fanką The WANTED, ale gdy Nathan zaczął chodzić z Arianą coś się stało i nie czułam do nich tego co wcześniej.
Pewnego dnia czytała gazetę plotkarską i był tam artykuł o Arianie, Nathanie i Jai'u Brooks z Janoskians. (było też jego zdjęcie). Ja go (zdjęcie) już kiedyś widziałam , a nazwę Janoskians już kiedyś słyszałam, ale nie interesowałam się nimi. Niedawno też koleżanka mi o nich wspomniała. Tym razem jednak postanowiłam trochę na ich temat się dowiedzieć. Wpisałam w google, poczytałam o nich, ściągnęłam zdjęcia i piosenki (best friends i set this world on fire), weszłam na yt, subskrybowałam ich kanały, obejrzałam kilka filmików, przesłuchałam best friends i set this world on fire i zakochałam się :* . Refren obu piosenek od razu utknął mi w głowie. I tak stałam się Janoskianator <3
Powiedziałam o nich Amandzie, pokazałam kilka filmików i puściłam piosenki i ona też się w nich zakochała.
*Dziś
mamy grupę- duet- the m&m i same nagrywamy filmiki. Nie mamy ich dużo, a "popularne" jesteśmy wśród znajomych i znajomych znajomych.....
Lecz to się już nie długo zmieni...
_______________________________
i jak ? mam nadzieję że się podoba :)
Pozdrowionka dla the m&m (mmnators), Janoskians i Janoskianator oraz dla moich Best Fucking Friends <3
Pisane przy :
1. www.youtube.com/watch?v=1fjsPPmWgeA
2. www.youtube.com/watch?v=TIYXmQAyMm0
Następny rozdział: Początek
Moja mama jest Polką, a tata Anglikiem.
Moja najlepsza przyjaciółka- Amanda - jest taka jak ja. Nadajemy na tych samych falach. Mamy podobne charaktery. Am jest wysoką dziewczyną o czarno-brązowych włosach i brązowo-czekoladowych oczach. Jej mama jest Polką, a tata Anglikiem.
Nasza historia:
Wszystko zaczęło się gdy się urodziłyśmy. (Am- 31 sierpień, Marta- 20 wrzesień)
Jesteśmy prawie rodziną: moja mama jest chrzestną Am , a mama Am jest moją.
Gdy mieszkałyśmy w Polsce (wszystko działo się w szkole) taka szuja, uwzięła się na nas, ale jakoś sobie z tym poradziłyśmy. Niedługo po tym (lecz nie z tego powodu) przeprowadziłyśmy się razem z rodzinami do manchester'u - Anglia. Z tamtej szkoły nas wyrzucili bo powiedziałyśmy co myślimy na temat takiej jednej co uważała się za miss i jeszcze za to że przemówiłam jednemu chłopakowi co się nas uczepił ale w sposób-podobno- brutalny. Ćwiczyłam przez 5 lat aikido więc pokazałam czego się nauczyłam. Przeprowadziliśmy się wtedy do Londynu i obiecałyśmy że będziemy grzeczne. Hahaha my grzeczne lolx. Zapisałyśmy się na tańce (bo nie jest to "brutalne" zajęcie xD ).
Jak poznałam Janoskians:
Kiedyś byłam fanką The WANTED, ale gdy Nathan zaczął chodzić z Arianą coś się stało i nie czułam do nich tego co wcześniej.
Pewnego dnia czytała gazetę plotkarską i był tam artykuł o Arianie, Nathanie i Jai'u Brooks z Janoskians. (było też jego zdjęcie). Ja go (zdjęcie) już kiedyś widziałam , a nazwę Janoskians już kiedyś słyszałam, ale nie interesowałam się nimi. Niedawno też koleżanka mi o nich wspomniała. Tym razem jednak postanowiłam trochę na ich temat się dowiedzieć. Wpisałam w google, poczytałam o nich, ściągnęłam zdjęcia i piosenki (best friends i set this world on fire), weszłam na yt, subskrybowałam ich kanały, obejrzałam kilka filmików, przesłuchałam best friends i set this world on fire i zakochałam się :* . Refren obu piosenek od razu utknął mi w głowie. I tak stałam się Janoskianator <3
Powiedziałam o nich Amandzie, pokazałam kilka filmików i puściłam piosenki i ona też się w nich zakochała.
*Dziś
mamy grupę- duet- the m&m i same nagrywamy filmiki. Nie mamy ich dużo, a "popularne" jesteśmy wśród znajomych i znajomych znajomych.....
Lecz to się już nie długo zmieni...
_______________________________
i jak ? mam nadzieję że się podoba :)
Pozdrowionka dla the m&m (mmnators), Janoskians i Janoskianator oraz dla moich Best Fucking Friends <3
Pisane przy :
1. www.youtube.com/watch?v=1fjsPPmWgeA
2. www.youtube.com/watch?v=TIYXmQAyMm0
Następny rozdział: Początek
Bohaterowie
Janoskians- (Just Another Name Of Silly Kids In Another Nation Skip )
Australijska grupa komików, którzy kręcą filmiki i wrzucają je na youtube.
w składzie:
Beau Brooks , Luke Brooks , Jai Brooks , James Yammouni , Daniel Sahyouni.
The m&m- grupa (duet) dwóch dziewczyn z Warszawy i Londynu które nagrywają durne filmiki i wrzucają je na youtube.
w składzie:
Marta (misio) & Margaret (Amanda)
Marta Miso White- 13-18 letnia dziewczyna narodowości Polsko-Angielskiej. Janoskianator <3 . Uwierzy że marzenia się spełniają.
13 lat:
18 lat :
Amanda Kitty Miller- 13-18 letnia dziewczyna narodowości Polsko-Angielskiej. Najlepsza przyjaciółka Marty. Zawsze razem, od urodzenia. Janoskiantor :)
W końcu będzie szczęśliwa.
13 lat:
18 lat :
Ashley McGreuer- 17 lat. Miła, wysoka, brunetka o zielonych oczach. Można jej zaufać? co się zmieni w życiu jej i Jamesa ?
Ally Brown - 17 lat. Koleżanka Klaudii. Najlepsze przyjaciółki. Czy zaprzyjaźni się też z the m&m ?
Beau Brooks- 31 lipca 1993. Najstarszy z Janoskians. Ma dwóch młodszych braci (Luka i Jai'a).
James Yammouni- 27 luty 1996. Najmłodszy z Janoskians.
Daniel Sahyounie- 31 październik 1994. Przezwisko: Skip
Luke Brooks- 3 maja 1995. Średni z Brooks'ów. Znajdzie szczęście.
Jai Brooks- 3 maja 1995. Najmłodszy z Brooks'ów. Odnajdzie to czego szukał przez całe życie.
Megan Hips- 18 lat. Dziewczyna z Melbourne. Co zmieni się w jej życiu jak pozna the m&m ?
Postacie drugoplanowe:
Kathe Hell - menadżerka w małej firmie pomagającej rozpocząć karierę. Kim będzie i co robi ? dowiedzie się już niedługo ...
Conor Russo - 18 lat. Były Marty. Byli razem przez niecały rok ale chłopak ją zdradził. (tak jak Ariana i Jai)
Tonny Clark- 18 lat. Były Amandy. Rozstali się "pokojowo". Nie wyszło im . Zostali przyjaciółmi.
_________________________________________________
*Specjalnie pisze "13-18 lat".
A dlaczego ? dowiecie się czytając mój ff <3
Mam nadzieję że się spodoba.
Następny rozdział : Prolog.
-ogólna historia/ wstęp w opowiadanie.
-może wydawać się nudny ale już w pierwszym rozdziale akcja zacznie się rozwijać.
Zapraszam do czytania.
likujcie: https://www.facebook.com/weritaofficial?ref=hl
subskrybujcie: http://www.youtube.com/channel/UC_YX_JoPl3Hmi74vIK7DuNQ (wiem nie mamy jeszcze filmiku ale w najbliższym tygodniu powinien się pojawić x] )
follow : @martamisiaczek , @the_werita
@officialklaudd
Australijska grupa komików, którzy kręcą filmiki i wrzucają je na youtube.
w składzie:
Beau Brooks , Luke Brooks , Jai Brooks , James Yammouni , Daniel Sahyouni.
w składzie:
Marta (misio) & Margaret (Amanda)
Marta Miso White- 13-18 letnia dziewczyna narodowości Polsko-Angielskiej. Janoskianator <3 . Uwierzy że marzenia się spełniają.
13 lat:
W końcu będzie szczęśliwa.
13 lat:
Ashley McGreuer- 17 lat. Miła, wysoka, brunetka o zielonych oczach. Można jej zaufać? co się zmieni w życiu jej i Jamesa ?
Beau Brooks- 31 lipca 1993. Najstarszy z Janoskians. Ma dwóch młodszych braci (Luka i Jai'a).
Daniel Sahyounie- 31 październik 1994. Przezwisko: Skip
Luke Brooks- 3 maja 1995. Średni z Brooks'ów. Znajdzie szczęście.
Jai Brooks- 3 maja 1995. Najmłodszy z Brooks'ów. Odnajdzie to czego szukał przez całe życie.
Megan Hips- 18 lat. Dziewczyna z Melbourne. Co zmieni się w jej życiu jak pozna the m&m ?
Postacie drugoplanowe:
Kathe Hell - menadżerka w małej firmie pomagającej rozpocząć karierę. Kim będzie i co robi ? dowiedzie się już niedługo ...
Conor Russo - 18 lat. Były Marty. Byli razem przez niecały rok ale chłopak ją zdradził. (tak jak Ariana i Jai)
_________________________________________________
*Specjalnie pisze "13-18 lat".
A dlaczego ? dowiecie się czytając mój ff <3
Mam nadzieję że się spodoba.
Następny rozdział : Prolog.
-ogólna historia/ wstęp w opowiadanie.
-może wydawać się nudny ale już w pierwszym rozdziale akcja zacznie się rozwijać.
Zapraszam do czytania.
likujcie: https://www.facebook.com/weritaofficial?ref=hl
subskrybujcie: http://www.youtube.com/channel/UC_YX_JoPl3Hmi74vIK7DuNQ (wiem nie mamy jeszcze filmiku ale w najbliższym tygodniu powinien się pojawić x] )
follow : @martamisiaczek , @the_werita
@officialklaudd
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































