niedziela, 5 stycznia 2014

Rozdział 1- Wiadomość

*Dziś
Mamy wakacje. Środek lipca. Jestem z Amandą, nagrywamy ,a właściwie montujemy "the m&m challenge". W dzisiejszym filmiku śpiewałyśmy xD.
Skończyłyśmy o 17:53. Ok. 18:30 Am ma iść do domu. Miałyśmy jeszcze 30 min, więc 
od razu wrzuciłyśmy filmik na YT. Nim się załadował minęło 20 min (albo mniej ale nie
 zauważyłyśmy) w tym czasie wydurniałyśmy się - jak zawsze. Po opublikowaniu 
zaczęłyśmy udostępniać na Facebooku i Twitterze, na kontach grupy i prywatnych, 
aby jak najwięcej osób zauważyło. Czas nam bardzo szybko zleciał, nim się 
obejrzałyśmy Am zostało 5 min.Wzięła swoje rzeczy, ubrała buty, pożegnałyśmy się i 
wyszła.
-Pogadamy na skype-krzyknęłam
-No jasne- Am nie zgłaszała sprzeciwu.
-O której ?- spytałam
-19:30
-Będę.- krzyknęłam i pomachałam koleżance.
Zamknęłam drzwi. Byłam sama, bo Mama z młodszą siostrą na zakupach, Tata w pracy, a starszy Brat ze swoją ekipą. Miałam jeszcze godzinę, postanowiłam że coś zjem. Zrobiłam kanapki z nutellą i kakałko, a właściwie milke z ekspresu x) . Zjadłam, wypiłam i poszłam na górę do swojego pokoju. Chwile potem przyszła mama z siostrą. Pomogłam rozpakować zakupy, a w tym czasie przyszedł tata, a niespełna 2-3 minuty później brat. Była 19:30 i zadzwoniła do mnie Am:
-Zmiana planów-oznajmiła-skype ok.22
-Ok.spoko. nawet lepiej.
-Pogadamy potem, teraz za bardzo nie mogę.
-No ja też.
-Buźka-pożegnała się.
-Pa :* -rozłączyłam się.
Zeszłam na dół razem z moim laptopkiem, bo obiecałam że pokaże famili nasz nowy filmik. Włączyłam....... wszystkim się podobało, śmiali się z nas (jak zawsze i nie tylko oni, a tak właściwie to nam o to chodzi). Jesteśmy sobą- po prostu. 
Było ok.20, a nie miałam co robić to puściłam sobie wodę do wanny. Weszłam do środka, umyłam włosy i-jak to ja-po ciężkim dniu lubię się odprężyć/odpocząć.Tak miałam dziś ciężki dzień i nie mam na myśli nagrywania filmiku. Musiałam pojechać z kotami (a tak, mam dwa koty: Lotka- kocica i Discus-kot) do weterynarza, zaszczepić je i odrobaczyć, miałam dwa treningi-piłka nożna i koszykówka- które razem trwały ok.3 h (po półtorej godziny, podrząd), zrobiłam pizze według swojego przepisu i nagrałam filmik, no i oczywiście "obowiązki domowe" -,-'. Gotować, nagrywać filmiki i uprawiać sport to ja kocham, ale byłam zmęczona. Hehe x) . Wyszłam z wanny, wytarłam się, ubrałam piżamkę, uczesałam i wysuszyłam włosy. Miałam 15 min. Włączyłam laptopa, sprawdziłam co się dzieje w wielkim świecie (czytaj: Facebook, Twitter i ask - prywatne i grupy). Dostałam powiadomienie że Kitty jest online i zadzwoniłam do niej. Gadałyśmy o wszystkim, o filmiku, o chłopakach, o gwiazdach , no po prostu o wszystkim, wydurniałyśmy się (#wearetogether), byłyśmy sobą- jak zawsze.Trwało to ok.2 h, między czasie zjadłam kolacje: płatki z mlekiem i -wypiłam- milke. Skończyłyśmy po północy bo Kitty zasnęła xD. Ja postanowiłam zrobić to samo. Wyłączyłam laptopa i schowałam go pod łóżko :). Umyłam ząbki, twarz i położyłam się. Nie dane mi jednak było zasnąć, mój telefon (którego nie wyciszyłam) przysłał mi powiadomienie, a właściwie dwa- Twitter (miałam zalogowane dwa konta:prywatne (@martamisiaczek) i the m&m (@the_werita)). Zobaczyłam co jest takie ważne ze nie daje mi spać- wiadomość, ktoś do mnie napisał. Nie była to Am. Przeczytałam i nie mogłam w to uwierzyć...
Tej nocy chyba nie zasnę.......



_______________________________________
Mam nadzieję że się podoba. Akcja zaczyna dziać się pod koniec. Zostawiam was w niepewności i zachęcam do czytania.
obrazek na zakończenie rozdziału :* - specjalnie dla was <3
Następny rozdział: Propozycja .
Pozdrowionka dla Janoskians Poland & The Janoskians & Janoskianstor
oraz dla moich Best Fucking Friends .
follow : @martamisiaczek , @the_werita 
p.s doszła też jedna bohaterka drugoplanowa, która pojawi się już niedługo...
http://best-fucking-friends.blogspot.com/2014/01/bohaterowie.html
Pisane przy:
www.youtube.com/watch?v=24XBbny0--k

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz